dni skupienia + warsztaty

Dni skupienia z warsztatami bębniarskimi i fotograficznymi

W dniach 21-23 marca br. w Rzeszowie odbywały się dni skupienia połączone z warsztatami bębniarskimi i fotograficznymi.  Uczestniczyło w nich 12 dziewczyn. Niektóre z nich to nasze uczennice ze szkoły w Rzeszowie i w Krakowie- Olszanicy. Część uczestniczek odpowiedziała na zaproszenie, przyjeżdżając  z innych miejscowości.

Można powiedzieć, że pośród pracy, nauki i codziennej krzątaniny te młode dziewczyny znalazły czas, aby na chwilę zatrzymać się,  przeżyć ten czas z Panem Bogiem.

Czas był tak zorganizowany, że nie było możliwości na nudę.  Dziewczyny bardzo chętnie angażowały się w proponowane im aktywności. Z dużą radością i otwartością korzystały z tego, co miały proponowane.

Każdy dzień rozpoczynał się i kończył od uwielbienia i dziękczynienia Bogu, za dary, jakimi nas obdarzał. Mieliśmy możliwość wspólnie się spotkać, rozmawiać, poznawać się wzajemnie.

Były chwile, aby pobyć sam na sam ze Słowem Bożym,  czy też Adorować Jezusa w Najświętszym Sakramencie. Poza czasem na modlitwę, dziewczyny uczestniczyły w warsztatach. Jedna grupa poznawała tajniki fotografowania, które prowadziła nasza postulantka- Asia, natomiast zajęcia bębniarskie przeprowadzała Marysia, studentka zaprzyjaźniona z pijarkami. Warto dodać, że Marysia jechała cały dzień, aż z Poznania, aby podzielić się swoją pasją. 

Zwieńczeniem dnia było uczestniczenie w Eucharystii, którą celebrował o. Dawid- pijar z Rzeszowa. Warto wspomnieć, że podczas mszy św. wspólnie się modliliśmy wielbiąc Boga, a  dziewczyny zaprezentowały to, czego nauczyły się podczas warsztatów bębniarskich.

Było coś dla ducha, a wieczorami odrobina relaksu, czyli coś dla ciała. Korzystałyśmy z możliwości szkoły, czyli zajęć na sali gimnastycznej grając w ,,pyrę”,  a także bawiąc się w kalambury. Oj, radości było przy tym bardzo dużo.

Nadszedł ten najtrudniejszy moment -rozstania i pożegnania. Jak to zwykle bywa, to co miłe szybko się kończy,  a zatem zakończyłyśmy te nasze wspólne spotkania. Dni skupienia zwieńczyłyśmy wspólnym podsumowaniem, a potem Eucharystią w kościele parafialnym.

Wdzięczne bardzo za ten czas z radością i ochotą czekamy na kolejne dni skupienia z warsztatami, które planujemy organizować w marcu (28-30 marca) w Krakowie.

Zapraszamy chętnych do zapisu na: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.">

A oto relacja napisana przez jedną z uczestniczek: 

"Potrzebowałam tych dni skupienia, żeby pobyć z Nim i "Jego ludźmi"... nareszcie bez pośpiechu! Jak w życiu każdego z nas - wiele się dzieje i pewnie jeszcze wiele się wydarzy, ale są takie momenty kiedy trzeba się na chwilę zatrzymać i spróbować wszystko sobie poukładać... zacząć od nowa...
"Dni skupienia z warsztatami" brzmiały bardzo kusząco, przede wszystkim dlatego, że lubię robić zdjęcia a okazja do pogłębienia swojej wiedzy w tak miłym towarzystwie zdarza się rzadko:) Za to warsztaty bębniarskie- przyznam, że spotykałam się jak to (na rekolecjach czy spotkaniach młodych) ludzie grają sobie na bębenkach ale nigdy nie myślałam, że będzie mi dane spróbować (ciekawe doświadczenie :D).
A sam fakt, że byłam tam z Nim - nareszcie mogłam z Nim spokojnie porozmawiać, nigdzie się nie spiesząc... - coś wspaniałego! :)
To był owocny czas - chyba jak każde rekolekcje... nowi ludzie, nowe doświadczenia, nowe możliwości i... nowe życie :) co prawda po raz kolejny usłyszałam, że On mnie kocha taką jaką jestem, powinnam Mu zaufać, dać się poprowadzić, że nie muszę już się bać bo On zawsze jest przy mnie... ale musiałam na nowo w to wszystko uwierzyć, poczuć... i uwierzyć w siebie (skoro On we mnie wierzy...). Poznałam wspaniałych ludzi, ich życiowe pasje - to bardzo inspirujące... a ja potrzebuję inspiracji ;) i a rodzinna atmosfera - coś wspaniałego :)
Ciągle odkrywam życie, szukam siebie i własnej drogi... to bardzo ważne móc z kimś porozmawiać, poznać jego sposób na życie i nawzajem zarażać się Bożą miłością :) I chociaż były to moje pierwsze rekolekcje z Siostrami Pijarkami, to (jeśli Bóg pozwoli) mam nadzieję, że nie ostatnie :) "

 

Strona Sióstr Pijarek. Wszelkie prawa zastrzeżone. 2013