Nasze nowicjuszki

Od kilku dni cieszymy się dwoma nowicjuszkami, które przeżywają Nowicjat w Hiszpanii,
w Saragossie. Napisały swoje pierwsze wrażenia.

Agnieszka:

 

„Podczas uroczystych nieszporów w przeddzień uroczystości świętego Naszego Ojca Józefa Kalasancjusza razem z Anią rozpoczęłam kolejny etap formacji w duchu pijarskim- nowicjat. Na początku bałam się, jak sobie poradzę z językiem hiszpańskim- czy będę w stanie jakoś to wszystko ogarnąć? Jednak strachy były niepotrzebne...jak czynimy to, czego w danej chwili oczekuje od nas Jezus to Jego łaska nas wspomaga...dla Niego nie ma rzeczy niemożliwych! Wystarczy Mu zaufać i pozwolić się poprowadzić...a wówczas to ON działa - nie my...przekonałam się o tym na własnej skórze. Nowicjat poza ojczyzną, formacja w języku, którym mówili Nasi Święci i możliwość poznania nowej kultury to wymagające, ale też niesamowicie wzbogacające doświadczenie. Wiele już otrzymałam od Boga i tych, wśród których żyję...i wiele jeszcze przede mną. Za wszystko niech Pan będzie uwielbiony!!! Ufam, że będę potrafiła wiernie współpracować z Jego łaską każdego dnia...Jesus es mi Camino, es mi  Verdad y es mi Vida...(tł. Jezus jest moją Drogą, moją Prawdą, moim Życiem)”.

Ania:

,, Nauczcie mnie naśladować Chrystusa Ukrzyżowanego

w życiu ubogim, posłusznym i w czystości. Nauczcie mnie być osobą modlitwy, w czynieniu miłosierdzia, w oddaniu misji nauczania Kościoła

w duchu Matki Pauli (…)''. To nasze słowa wypowiedziane w czasie rozpoczęcia nowicjatu w Wigilię uroczystości św. Józefa Kalasancjusza w kaplicy naszej wspólnoty w Zaragozie. Bardzo dla mnie bliskie, oddające ten czas.

            Czekałam na ten czas nowicjatu bardzo. Cieszę, że mogłam zacząć go w Roku Kalasancjusza i w Wigilię Jego Święta. I prosić Jego i Matkę Paulę by pomagali mi w tym szczególnym czasie być bardziej dla Jezusa, bardziej dla naszego Instytutu i bardziej dla naszej misji.

            W tym dniu poruszyło mnie bardzo, że Pan ,,umiłował mnie i siebie samego oddał za mnie” abym i ja mogła odpowiedzieć Jemu starając się co dzień mimo moich słabości i grzeszności oddawać się Jemu, i w ten sposób odpowiadać na Jego totalne wydanie Siebie dla nas, dla mnie.

            Ojciec Miguel Angel Asiain - pijar, w czasie uroczystych nieszporów kiedy powiedziałyśmy nasze ,,Tak” Jezusowi skierował do nas słowo na podstawie Ewangelii o Jezusie i Natanaelu. Mówił, że życie zakonne jest życiem dla miłości Jezusa, radykalnym naśladowaniem Jezua ubogiego, posłusznego i czystego. Kroczeniem za Nim, pomimo tego, że czasem upadamy, potykamy się, mamy wątpliwości, pytania. To relacja z Jezusem w której ważne jest mieć utkwiony wzrok w Panu i iść do przodu za Nim, a On będzie nas prowadził, a gdy upadniemy podnosił. Dodał, iż ważne w życiu zakonnym jest patrzenie z miłością na siebie.

            Bardzo wzruszyły mnie też słowa S. Urszuli Kwaśniewskiej, że Bóg pełen miłosierdzia pomoże mi swoją łaską i będzie oświecał i towarzyszył w drodze. Dotknął mnie też moment ofiarowania Konstytucji- piękna chwila, teraz Konstytucje – czyli życie Córek Marji Sióstr Szkół Pobożnych jest mi ofiarowane jako misja, jako moje życie. Nasz Instytut przyjmuje mnie. Mam udział w naszej misji. Poczułam wielką wdzięczność za Św. Kalasancjusza, Matkę Paulę, że dali nam Konstytucje jako sposób życia w którym mam wypełniać też powołanie do świętości pomimo tego ile jest we mnie nędzy. Zachwyca mnie ile mamy świętych sióstr w naszej Rodzinie Zakonnej, które przez codzienne życie Konstytucjami w naszej misji osiągnęły Niebo.

            Co czułam? - cało moje serce tańczyło z uwielbienia Pana za dar powołania. Stanęło mi przed oczami moje odkrywanie Jego wołania, znaki Jego miłości i obecności. Aż brak mi słów. I Pan nie zraża się moim oporem, słabością, wystarczy Mu moje ,,Tak”.

Stanęli mi przed oczami też moi zmarli rodzice, moi uczniowie, moja pierwsza wspólnota która dała mi formację postulatu, siostry z Polski którym tyle zawdzięczam i wdzięczność za nową wspólnotę którą Pan mi daje w Hiszpanii. Prosiłam Pana, by w ten dzień tak szczególny dla mnie, szczególny dzień jego łaski obdarzył szczególnymi łaskami wszystkich których mam w sercu, a szczególnie wszystkie dzieci, te najbardziej potrzebujące.

            Dziś chcę podzielić się z Tobą tą radością działającego Pana. I prosić Cię o modlitwę bym była wierna w codziennym kroczeniu za Nim.

           

 

 

 

Strona Sióstr Pijarek. Wszelkie prawa zastrzeżone. 2013