POEZJA WŁASNA

Ku refleksji

 

 

*    *    *

 

Anioł Stróż na huśtawce z chmur…Układa pieśni Dobremu Panu z uśmiechów dzieci…

 

- ,,Bóg jest wierny”

,,jest jak światełko w nocy gdy nie mogę zasnąć

Bo się boję…

Bo Pan Bóg jest zawsze ze mną’’

,,Bo w sercu mamy  taki domek mały

i tam są drzwiczki …

i tam właśnie mieszka Pan Bóg!”

,,A ja widziałem kogoś co był tak dobry

że w sercu wyrósł mu kwiat”

Wstał chłopiec i z przejęciem nawoływał

- ,,Trzeba dbać o te małe ziarenka Słowa

 bo są delikatne bardzo!”

I ta pewność tak czysta

,,Ja będę święty!”

,,Czy w Niebie będzie dużo pizzy takiej

jaką najbardziej lubię?”

Anioł się uśmiechnął …

- Tak Krzysiu wszystko będzie naj … naj lepsze…

Wszystko będzie co naj .. naj lubisz…

,,To czy … w Niebie będziemy

Przyjmować Komunię Świętą?”

-Wieczna Komunia..

Tak blisko Pan !

-Wykrzyknął Anioł !

,,Święta Maryjo Matko Boża…

Módl się za nami świętymi !”

,,Kocham Cię Panie Jezu!”

,,Dobrze że jesteś Boże”

,,Dziękuję za kwiatki

że tak ładnie pachną”

,,Dziękuję że mogę kochać”

,,Dziękuję za życie”

Nagle jakiś nieśmiały głos-

,,Co dać w prezencie Małemu Jezusowi?”

,,Jak to nie wiesz ? – serce”

,,Tak chce dać Małemu Jezuskowi swoje serce!”

Kolorowy obrazek… -

,,A to ja

Modlę się a to Maryja obok…

Obok siostry też stoi Maryja”

J to zapatrzenie na krzyż ..

Oczu dziecka

–,,Jaki piękny”

 -Kto ?

,, Pan Jezus”

A na ucho do Anioła szepnęły małe usta-

,,Wiesz Aniele gdy przyjąłem Pana Jezusa…

On był w moim sercu…

Patrzył na mnie…

Rozmawialiśmy w ogródku ... o tak jak na tym rysunku”

Wiesz Aniele ..

Na Boże Narodzenie …

Tej siostrze złoże życzenia –

,,Aby się siostra więcej modliła”

by wślizgać się na Ojca kolana !

A Anioł się zamyślił …

-Dlaczego duże dzieci już tego nie widzą ?

,,Aniele Boży stróżu mój…

Ty zawsze przy mnie stój

Strzeż duszy , ciała mego

I zaprowadź mnie do żywota wiecznego”

,,Ja będę święty!”

A w kieszeni Anioł znalazł figurkę z plasteliny…

Bóg Ojciec tuli czule .. swoje dzieci …

( Słowa Dzieci z przedszkola , I i II klasy)

 

Moje Betlejem

 

Przyszlas do mnie z pospiechem.. przynaglona Duchem...


Ty cala Jego...
Pragnieniem Jezusa..
Biegniecie przez pagórki mojego życia..
nie wyruwnane drogi serca..
Blogoslawisz mnie Miriam.. położywszy dłonie swoje na mych ramionach..
w bliskosci Jezusa w Twoim łonie...
Tamto ,,amen" którego mnie nauczyłas kwitnie...
robi we mnie przestrzen na Ducha...
Dziś dajesz mi Jeusa..
Ojciec mi Go całego daje..
A On wybrał sobie Betlejem mojego serca..
nie Jeruzalem..
lecz małe Betlejem..
Nie pałac.. lecz grote ..
Nie dzień.. lecz noc..
Jest we mnie miasto najmniejsze..
pelne cienia i ubóstwa ...
to tam Go złożył Ojciec...
Ty mi Go tam dałaś..
W zaslonie kruchość i malenkosci...
ukryty Bóg..
-Moje Betlejem..
Twoje Betlejem..
W Mym sercu jest miejsce specjalnie dla Ciebie..

 

 

 

 

 Matka Paula

 

 

W blasku światła tabernakulum..
Twoja twarz..
Zostawiasz,. Mu swoje serce..
By przy nim było..

Uczysz mnie zawierzenia dziecka..Ty znajdując wszystko w otwartych dłoniach Ojca..
Ty zakochana ogniem Ducha..
Zapach młodości.. twego oddania.. wiecznie młodego..
Szepczą usta staruszki..
A już nie usta.. tylko serce..
Tamta modlitwa o niebo dla twoich sióstr..
Pel.a matczynej gorliwości..
Jest jak otwarte ramiona..
mnie tez ..obejmuje..
Jakby trwała.. w ciszy..
została..w nas..
W twoich oczach odbija się uśmiech dzieci..
W kieszeni habitu garść cukierków dla nich..
Jesteś.. otwartymi ramionami..
Dla dzieci.. dla nas.. dla Boga..
CórkoMaryi..
O twarzy Matki..
 Jesteś zasłuchaniem ..
Proszę naucz mnie słuchać..
I powiedz czym jest oddanie Jemu..
 Odkryj w moim sercu spisana przez Ducha.. regułę...
Otwarta księgę Ewangelii ..
Codziennym oddechem miłości..
Escolapias...
Proszę.. pros go .. co dzień  o niebo..dla mnie..
Aby moje życie było modlitwa..

 

 

 

Słuchająca..


Cała jesteś zruchaniem ...                                                                                                                                              Cała jesteś... ,,amen "..
Cała jesteś oddaniem...

Cała jesteś otwarciem na Obecność Boga

w ciszy miłości...
Ty w ciemności zawierzenia...
W Otwarte ramionom Boga..                                                                          

Biegniesz niosąc Go w sobie 
Zapatrzona sercem...


W rysy Słowa które w Tobie rozrasta się.. w Komunii Serca..
By nieść Obecność Emmanuela..
Cala jesteś Amen..
W cichości Nazaretu,.
W tułaczce.. i zamkniętych drzwiach.. Ty mnie tam przygarniasz... swoim milczeniem..pełnym Boga...
W szarości błyska Słowo ...
Zaślubiasz mnie z Nim..
Swoim Amen...
Oblubieniec uniżony ..
W prostocie...
W ubóstwie Betlejem..
Jak w moim sercu.. Go składasz..w moje serce...
W leku ucieczki..
Ty mnie tam przygarniasz..
Niosąca w ramionach dla mnie Jezusa...
W szarości dnia..
Cieniem Nazaretu..
Twoje Amen... powszednie..
Jak wypiekanie chleba..
W szukaniu Go..
Ty ogarniasz moje zagubienie Jego, moje szukanie..
Pragnienie Jego...
W bólu  Swego Serca,..
Ty o Oczach Matki..
Przemień moje nic, w wino zagubiony..
Wodę mego serca...
W wino gaszące Jego Pragnienie..
Na krzyżu...
Ty zasłuchana w bicie jego serca... w ciemnicy wiezienia..
W oskarżeniach i bólu..
W drodze krzyża.. idąca..
Po śladach krwawych mojego Odkupienia..
Ty obejmująca umarłe Ciało Pana..
niech w Twoich rękach my,
Jego Ciało, Duch napełni Zyciem..
Matko, zrodził mnie Pan..
Z przebitego serca..
Z którego wytrysnęło Miłosierdzie..
Ty cicho modląca się..
Za mną.. w mojej modlitwie..
Ukryta..
Modlisz się za mnie.. ,
Niech duch, rzeźbi moje oblicze na wzór Twego Syna...
W Twoim Amen.. zanurzam moje tak..
W Twojej Woli co zatonęła w Woli Ojca.. zanurz moja wole..

 


 

 

 
 
 
 
 
 
 
 
 

Strona Sióstr Pijarek. Wszelkie prawa zastrzeżone. 2013