Słowo na niedzielę

„Idź dzisiaj i pracuj w winnicy”

 

Jezus zwraca się do ciebie: Dziecko, idź dzisiaj i pracuj w mojej winnicy. Pan wzywa, zaprasza konkretnie ciebie i to właśnie dzisiaj. Co odpowiesz? Co myślisz o tym zaproszeniu, tym wezwaniu?

Może jak pierwszy syn odpowiesz: idę. Ale słowa te wypowiadają tylko  usta. Serce dalekie jest od pójścia za tą obietnicą. Jak można dostrzec to deklaracja bez pokrycia, kłamstwo. Ta spontaniczna odpowiedź na początku daje poczucie pragnienia pójścia. Ale tylko na chwilę.

A przecież nie chcesz okłamywać ani siebie, ani tym bardziej Pana. Na czym więc polegać może prawda w odkrywaniu woli Bożej? Jak cieszyć się z pójścia drogą Pana? Trzeba nam najpierw spojrzeć w swoje serce, co tam się kryje. Jakie są w nim pragnienia, stanąć w rawdzie o sobie.

Druga odpowiedź wydaje się już od początku gorsząca. Jednak to ten dugi syn opamiętał się, pomimo oporów i niechęci poszedł pracować.

 

Warto podjąć zaproszenie do pracy w winnicy Pana. Nawet jeśli twoja początkowa deklaracja wypływała z pochopności, była tylko obiecanką bez pokrycia, to Bóg jest cierpliwy. Wie przecież, że popełniamy błędy. Gorsze jest nie to, że grzeszymy, ale to, że odwracamy się od Jego miłosierdzia. On na ciebie czeka, nie złość się na siebie ani na innych za upadki, puste obietnice. Nie wyciągaj też zbyt wcześnie wniosków o sobie, ani o innych.  Proś Pana, aby dawał  ci poznawać Swoje drogi. Pozwól, aby  pomagał czynić dobrze i  pamiętał w swoim miłosierdziu. Jeśli  jest w tobie głębokie pragnienie spotkania się z Panem, pomimo czasem niechęci, trudności i grzechu, droga do królestwa niebieskiego  jest otwarta. Ale czy wierzysz Jemu? Czy  chcesz zmieniać swoje postępowanie? Pragniesz czynić tak, by twoje słowa były szczere, potwierdzające się w konkretnych czynach, a nie były pustymi deklaracjami bez pokrycia? Proś zatem Pana, by zmieniał twoje serce. Bo czy nie będzie Ci głupio, gdy przysłowiowi celnicy uprzedzą cię w drodze do nieba?

 

Strona Sióstr Pijarek. Wszelkie prawa zastrzeżone. 2013