Niedziela Palmowa 2015

 
Bóg mnie obdarzył językiem wymownym, bym umiał przyjść z pomocą
strudzonemu przez słowo krzepiące.... Pan Bóg otworzył mi ucho, a ja
się nie oparłem ani nie confnąłem....

Jakze wymowne to doświadczenie. Bóg posyła na świat, do człowieka,
swojego umiłowanego Syna, który zostaje przez Niego obdarzony, aby
nieść pokrzepienie. Jak często podejrzewamy Pana Boga, ze jest dla nas
bardziej sędzią niż pomocnikiem, obrońcą. Tymczasem jego plany
nieustannie nam przypominają nam, ze Jego pragnieniem jest nas ratować,
wspierać, odkupić. 
Każdy z nas ma podobną misje, by do drugiego człowieka wychodzić z
sercem na dłoni, aby być mu pomocą, wsparciem. Możemy to robić na
rożne sposoby, jednym z nich jest słowo krzepiące, błogosławieństwo.
Bóg ma dla nas słowo krzepiące, tym słowem jest sam Jezus Chrystus i
wszystko co On czyni i mówi. 
My sie opieramy, wykręcamy d misji, kombinujemy, wycofujemy sie lub
udajemy głuchych, a On nie. On poszedł aż na krzyż, aż po kres, aż po
hańbę, żeby tylko o tej bezwarunkowej miłości nas przekonać.

Jezu, chwała Ci za to, nieustannie chwała i dziękczynienie !


Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni jesteście, a ja was
pokrzepie.
Mt 1,28

 

 

Strona Sióstr Pijarek. Wszelkie prawa zastrzeżone. 2013