25 niedziela zwykła 2017

"Ci ostatni jedną godzinę pracowali, a zrównałeś ich z nami, którzyśmy znosili ciężar dnia i spiekoty. Na to odrzekł jednemu z nich: Przyjacielu, nie czynię ci krzywdy; czy nie o denara umówiłeś się ze mną? Weź, co twoje i odejdź! Chcę też i temu ostatniemu dać tak samo jak tobie. Czy mi nie wolno uczynić ze swoim, co chcę? Czy na to złym okiem patrzysz, że ja jestem dobry? Tak ostatni będą pierwszymi, a pierwsi ostatnimi.

 "Boża logika jest naprawdę inna niż nasza. Bóg myśli inaczej. My kalkulujemy kto ile dał, w tle naszych myśli mamy przelicznik czy to się nam opłaci..... szukamy bezwzględnego sprawiedliwego podziału, a gdy go nie ma, łatwo gubimy człowieka a chcemy ocalić jakiś pozorny zysk. Szukamy opłacalności, efektywności, rachunkowego rozliczania, zemsty. Za cenę życia innych dochodzimy do równowagi. Bóg jest bardzo inny. Jezus daruje nam swoje Słowo, żebyśmy mogli nieco poznać moc tej Jego logiki. On pragnie nas nieustannie obdarowywać, stąd wciąż jest gotowy do dawania, wielkodusznego i hojnego dawania nie tylko darów, ale przede wszystkim siebie samego ! Największą radością i szczęściem jest przebywanie z Nim, dlatego pragnie nas zdobywać i wciąż nas zaprasza, byśmy zechcieli z Nim budować nasz świat i opierać się na Nim w naszej codzienności. Każdemu daje szansę, każdego wzywa i zaprasza. Niebo nie jest efektem naszej pracy i nagromadzonych zasług. Niebo jest byciem z Bogiem, jest dynamiczną relacją wzajemnej wymiany miłości. Bóg cieszy się, gdy człowiek przyjmuje to zaproszenie, nawet przy końcu swojego życia. Gdy człowiek się otwiera, Bóg jest gotowy, by dać człowiekowi wszystko, siebie samego ! Czyni tak nieustannie, niezmordowany i niezniechęcony mimo oporu człowieka.    

 

 

 

 

Strona Sióstr Pijarek. Wszelkie prawa zastrzeżone. 2013