III niedziela Wielkiego Postu 2018

Liturgia niedzielna: Wj 20,1-17,1 Kor 1,22-25, J 2,13-25

W Ewangelii na dzisiejszą niedzielę Jezus prowadzi nas do świątyni. Aby jednak prawdziwie móc świętować, trzeba było to miejsce dobrze przygotować.  Oczyścić z tego, co uniemożliwia pobożne i dobre spotkanie z Bogiem. To właśnie czyni Jezus. Może szokuje mnie Jego postawa. Być może nie rozumiem takiego zachowania. Zastanawiam się, czy trzeba aż tak radykalnie?

 

Świątynia to miejsce święte, przebywania w niej samego Boga. Czy naprawdę nie powinno być ono wyjątkowe?

A jeśli spojrzymy, że świątynia to moje serce? Miejsce, gdzie Bóg zaprasza mnie na spotkanie z Sobą.

Czy Kogoś takiego chcę przyjąć byle jak?

Sam Jezus przypomina mi tę prawdę, że ja jestem świątynią Jego świętej obecności. Bóg w moim sercu, w moim życiu chce mieć szczególną przestrzeń. Pragnie mieć nie tylko szczególne miejsce, ale pragnie bliskości ze mną.

Jak wygląda ta moja świątynia?

Czy jest w niej miejsce dla Boga?

Czy wiem, dla kogo ja żyję?

Wielki Post to dobry czas na zadawanie sobie pytań i szukanie na nie odpowiedzi. To czas oczyszczania, porządkowania mojego serca i mojego życia.Jezus pokazuje, jak mogę to czynić. Oby nie brakowało mi tylko gorliwości i zapału do pracy.

 

On czyni to, bo kocha i czuje się kochany. Wszelkie zasady, prawo – wynika wyłącznie z Jego relacji z Ojcem. On prawu nadaje ducha, bo miłości nie da się zamknąć w literze prawa. Nie można kochać tylko dlatego, że jest mi to nakazane. Bóg nie chce nakazywać mi swojej miłości, nie pragnie mieć służących, najemników, ale kochające Go dzieci.

Nasz Bóg jest miłością, to jedyne prawo, którym kierował się Jezus – wynikające z relacji, spotkania z Ojcem. 

Czy mam kogoś takiego, dla kogo chcę się starać?

Dla kogo chcę się zmieniać?

 

 

Strona Sióstr Pijarek. Wszelkie prawa zastrzeżone. 2013