Siódma Niedziela Zwykła 2019

Kiedy na świat przychodzi jakieś dziecko, przyjaciele i bliscy zastanawiają się, do kogo jest ono podobne. Sami rodzice doszukują się w nim podobieństwa do siebie samych. W zarysie ust czy kształcie nosa rozpoznają cechy charakterystyczne ojca lub matki albo ich rodzin. Rodzimy się już z zapisanymi cechami fizycznymi, które odziedziczyliśmy po naszych przodkach. Zaś w ciągu życia nabieramy podobieństwa do najbliższych przez naśladownictwo gestów, sposobu wyrażania dokonywane wybory czy hierarchię wartości.

Początkowo to naśladownictwo ma charakter bardzo zewnętrzny. Z czasem jednak musi dojść do uwewnętrznienia wartości i światopoglądu, ponieważ gdy dorastamy zaczynamy samodzielnie szukać odpowiedzi dotyczących sensu i celu życia. Bywa, że nasz światopogląd jest tożsamy z tym, jaki wpajali nam rodzice. Bywa, że różni się diametralnie. Wszystko zależy od tego, kim jesteśmy w swoich oczach.

Kim jestem? Niech to pytanie prowadzi Cię przez dzień dzisiejszy. Niech brzmi w twoich uszach przy każdym wypowiedzianym słowie, przy każdym geście, każdej decyzji czy wyborze, jaki podejmiesz. Co twoje słowa, wybory, czyny mówią o Tobie? Może trwasz w przekonaniu, że jesteś dobrym chrześcijaninem. Czy to, co robisz jest z tym zgodne? Może chlubisz się tym, że jesteś dzieckiem Boga. Ale czy jesteś tak jak On miłosierny? Czy rzeczywiście nosisz w sobie obraz Człowieka niebieskiego?

 

Kim jesteś? Kim chcesz być naprawdę, w głębi twego serca? Kiedy Jezus woła: „Bądźcie miłosierni!”, stwierdza, że zawsze jest czas na zmianę postępowania, na nawrócenie. Może nie zawsze będziesz w stanie zmienić kolor oczu czy kształt nosa. Zawsze jednak, jak król Dawid, możesz dokonać wyboru kim chcesz być i potwierdzić ten wybór swoimi czynami.

 

 

Strona Sióstr Pijarek. Wszelkie prawa zastrzeżone. 2013