Słowo Boże

Na niedzielę

XII niedziela zwykła

,,Nie bójcie się ludzi”

Naszemu codziennemu życiu często towarzyszy  uczucie lęku. Boimy się o naszych najbliższych, o siebie, o wiele spraw, które często nas przerastają.

Czytania niedzielne mogą być pomocą, jak nie dać się zwyciężyć obawom i gdzie szukać pomocy.

Oto czytamy o proroku Jeremiaszu. Czuje się osaczony ,,trwoga dokoła”. Wszyscy, nawet zaprzyjaźnieni pragną jego upadku, chcą pomsty.

Psalmista również zewsząd słyszy urąganie, nawet dla braci stał się obcym.

Sytuacja bez wyjścia, znikąd pomocy i wsparcia, osamotnienie.

Jeremiasz staje taki udręczony i bezsilny, uznaje, że oto siłą dla niego jest zaufanie Bogu, bo ,,Pan jest przy mnie jako potężny mocarz” i dalej wypowiada: ,,Tobie bowiem powierzyłem swą sprawę”.

Oto i dla nas lekcja – by  zaufać Bogu i nie szukać wyjścia tylko ludzkimi sposobami.  Panu oddawać sprawy i ich rozwiązania. On zaprasza, by się nie bać, a wręcz , aby cieszyć się i śpiewać Panu, wysławiać Pana.

Jeśli czujesz się ubogim Pana, oto Dobra Nowina – nie obawiaj się, bo On cię nie opuści, niech nic cię nie przeraża, bo Bóg jest twoim kochającym Ojcem, ,,bo Pan wysłuchuje biednych” i przychodzi im z pomocą.

U świętego Pawła widać sytuację bez wyjścia. Oto grzech rozplenia się, jak wirus, atakując i nie szczędząc nikogo.

Grzech, śmierć dotyka wszystkich. ,,Przestępstwo jednego sprowadziło na wszystkich śmierć”. Ale także w tej sytuacji Bóg ma rozwiązanie. Ratuje nas od zguby.

Ojciec ofiaruje nam najcenniejszy dar- swoją miłość. Ta obfitość łaski spływa na nas przez jednego Człowieka- Jezusa Chrystusa.  Oto dar dla ciebie.

Zatem po co się bać?

Mateusz w Ewangelii ukazuje scenę spotkania Jezusa z Apostołami. Te słowa kieruje do dzisiejszych apostołów, do każdego z nas, którzy świadczmy o Nim.

Do nich powiedział ,, nie bójcie się”.

Nie bój się swoich prześladowców i ich sposobów postępowania, bo w dniu sądu ujawni się, że to wszystko było daremne.

Mówi, nie użalaj się nad śmiercią lecz grzechem. Opłakujesz umarłego, opłakuj raczej jego grzech. Istotą dla człowieka jest nie ciało lecz dusza. Każdy z nas bez Boga ma martwą duszę. Tym, co jest sprzedawane jest ciało i dusza. Grzechem jest to, komu się sprzedaje.



Ale oto Chrystus stał się odkupicielem zarówno duszy jak i ciała.

Często za małą cenę, przysłowiowego asa sprzedajemy się grzechowi.

A przecież zostaliśmy urodzeni, aby latać na skrzydłach ducha, aby wznieść się do nieba, a zostajemy złapani w pułapkę ziemskich rozkoszy, stając się handlarzami samych siebie.

Ale ty nie bój się, ponieważ Ojciec troszczy się o ciebie, cokolwiek się dzieje w twoim życiu, nie jest dla Niego ukryte. Ojciec tak bardzo cię miłuje, że policzył nawet twoje włosy, by cię chronić. On wie o wszystkim, chce cię ocalić. Nie bój się nawet jeśli pokonują gorszą część, czyli ciało, lecz duszy zabić nie mogą.

  

 

Strona Sióstr Pijarek. Wszelkie prawa zastrzeżone. 2013