Słowo Boże

V niedziela zwykła

Liturgia Słowa tutaj

 

...nie siłą, nie mocą naszą...

                                        nie znać niczego więcej,

                                             jak tylko Jezusa Chrystusa,

                                                       i to Ukrzyżowanego...

 

 

            Jezus zwracając się dziś do swych uczniów, a tym samym do nas, stawia nam odpowiedzialne zadanie wobec świata, w którym żyjemy i do którego nas posyła.

            Mamy być Jego Światłem, które umożliwia życie, wprowadza pokój i harmonię w życiowy bałagan... Mamy jaśnieć jedynym światłem, Nim!

            Mamy być także solą, która zachowuje pokarm przed zepsuciem i nadaje smak... Smak Boga, jakiego sami smakujemy, doświadczamy, spotykamy... Smak Boga, który jest Życiem, Prawdą i Miłością samą!

            ...A wszystko po to, by ludzie  wielbili i chwalili, nie nas, ale Ojca w Niebie!

            Jak sprostać temu zadaniu, przecież sama z siebie nic nie mogę... Tylko wtedy mogę być świadkiem Światła, kiedy sama Go spotkam, poznam, doświadczę. Wtedy, kiedy za wszelką cenę będę szukać tego spotkania, sercem zatroskanym o Jego obecność, o Niego we mnie. Tylko będąc   z Nim, w Nim i przez Niego, mogę chwalić Ojca swoim życiem.

            Jezus zapewnia mnie i Ciebie: Ja jestem światłością świata, kto idzie za mną, będzie miał światło życia!

Najważniejsze więc, to iść za Panem, za Jezusem, bo tylko On, Jezus Chrystus i to ukrzyżowany, wschodzi w ciemności jak światło dla prawych, łagodny, miłosierny i sprawiedliwy. Tylko w Bogu nadzieja i chwała.

A jak to czynić wobec bliźnich, uczy nas Św. Paweł: Stanąłem przed wami w słabości 
i w bojaźni, i z wielkim drżeniem. A mowa moja i moje głoszenie nauki nie miały nic z uwodzących przekonywaniem słów mądrości lecz były ukazywaniem ducha i mocy, aby wiara wasza opierała się nie na mądrości ludzkiej, lecz na mocy Bożej.

Komentarz na Ofiarowanie Pańskie

Liturgia Słowa tutaj


Jezus bardzo chciał stać sie dla nas człowiekiem. Jak powiada prorok Malachiasz, przychodzi aby oczyścić ludzi z grzechu, przychodzi by sam złożyć "ofiary sprawiedliwe" (Ml 3,3-4).

Jezus jest dobrowolną ofiarą, najbardziej skuteczną i jedynie skuteczną. To On pokazuje nam, że jest naszym Odkupicielem. Chce być ofiarowanych, jak każde inne dziecko, wchodzi w nasze ludzkie procesy i sytuacje, byśmy sami mogli czuć sie ważnymi dla Boga. Wchodzi, choć drogo Go to będzie kosztowało. Maryję zresztą też, co zapowiada Jej prorok już na samym początku drogi z Jezusem.  

Czy warto ?

Jezus uwalnia nas naprawdę z tego wszystkiego co nam szkodzi, z grzechu, osądów, poniżania innych.... On jest Zbawicielem i Jego tak bardzo potrzebujemy.

Jezu, dziękuje Ci, że zechciałeś przyjść, choć nie umiemy korzystać z daru zbawienia. Dziękuje za wejście w codzienne sytuacje, te zwyczajne i małe. Za Twoje ofiarowanie siebie Bogu Ojcu, za mnie, za ludzi, za świat, który o Tobie nie zawsze pamięta. 

Maryjo, dziękuje Ci za Twoje bycie tak blisko, ze świadomością cierpienia, za umacnianie i podtrzymywanie na duchu w tylu momentach.

Pomóż mi ofiarować siebie jak Ty, w mojej codzienności, wśród zmagań, niezrozumienia, w chwilach pokoju i pokusy. Trzymaj mnie przy sobie blisko.

 

Strona Sióstr Pijarek. Wszelkie prawa zastrzeżone. 2013