Słowo Boże

I niedziela Adwentu

Litugia Słowa tutaj

 

Żyć dziś TU i TERAZ  pełnią łaski obecności.

Chrystus zaprasza nas dziś do zatrzymania przy pytaniu:

Dziś w miejscu w którym żyje, pośród moich różnych relacji, obowiązków, w moim zabieganiu i zatrzymaniu jakie jest moje oczekiwanie i czuwanie wobec przyjścia Syna Człowieczego?

 Czuwać to dostrzegać i trwać.

Dostrzegać obecność Tego, który z miłości do nas przychodzi oraz dostrzegać dobro i piękno Jego działania we wszystkim co mi daje. To dostrzeganie nie jest  łatwe. Częściej niż myślimy możemy doświadczyć, że „tak jak za dni Noego” i my nie spostrzegamy się, kiedy zapominamy o Jego obecności , kiedy przestajemy dostrzegać, że to co doświadczamy jest Jego łaską i dobrem.

  Trwać „przy” i trwać „w”. To odnajdywać w codzienności, zwyczajności i banalności –niebanalność radosnego oczekiwania  oraz spotkania Boga i człowieka.

Prośmy, abyśmy w tych najbliższych dniach czuwali stawając się bardziej obecnymi przy Słowie.

Prośmy, abyśmy wyczuwali miłującą obecność Boga przy nas i wybierali wierność w spokojnym realizowaniu tego czego On pragnie wobec nas DZIŚ,TU i TERAZ. Abyśmy byli gotowi.

 

Uroczystość Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata

Idźmy z radością na spotkanie Pana!!!

Uroczystość Chrystusa Króla obchodzona w Kościele jest dla nas wszystkich lekcją pokory. Przypomina, że to Jezus jest naszym Panem, że On jest Królem każdego człowieka, Królem całego stworzenia, Królem wszystkiego co istnieje.

  I w dniu dzisiejszym nasz Pan i Król zaprasza nas do siebie, do swego królestwa. Słowa wypowiedziane do ukrzyżowanego łotra: „Dziś ze Mną będziesz w raju!” są skierowane do każdego z nas… jeśli chcemy przyjąć zaproszenie! Jeśli tylko uznamy, że On rzeczywiście jest Królem i że tylko Jego łaską jest wszystko, co posiadamy, co otrzymujemy i kim jesteśmy.

„Dziękujcie Ojcu, który was uzdolnił do uczestnictwa w dziale świętych w światłości” – bądźmy więc pokorni i wdzięczni za otrzymane dary. Wyrazem zaś wdzięczności za dar jest jego przyjęcie. Jeden z łotrów nie potrafił przyjąć łaski. Taką postawą sam wybrał oddalenie od Boga, wykluczenie poza Jego królestwo.

Dokąd chcę dojść? Czy potrafię przyjąć pokornie dar Boży, dokądkolwiek by mnie prowadził? Czy wybieram oddalenie od Pana i Króla wszechświata, czy też pójdę z radością na Jego spotkanie? Jego dar jest przeznaczony także dla mnie, ale mam władzę go odrzucić. Jaki jest mój wybór???

Strona Sióstr Pijarek. Wszelkie prawa zastrzeżone. 2013