Słowo Boże

II niedziela Bożego Narodzenia

...Słowo rozbiło, między nami i w nas, swój namiot...


            Bóg, Jezus, Który jest naszym Początkiem i naszym Celem, do którego zmierza, każde ludzkie istnienie, przychodzi by Być z nami. Po prostu by Być! Staje się tym samym ciałem co my...

            Słowo było u Boga, u Ojca, a przyszło by stać się "Bogiem z nami", w nas, abyśmy mogli stać się dziećmi, nie byle kogo, bo samego Ojca w Niebie! Jaka Łaska! Bóg, Potężny i Wielki, jest moim i Twoim Tatą!...

Czy myślę o tym, czy ja Ci Boże za to dziękuję? Czy dziękuję za Twoje życie we mnie(?), przecież Jesteś moim Ojcem, płynie we mnie Twoja Krew!

            ...W Nim było Życie, Światłość,...przez Nie wszystko się stało...

            Odwieczna Miłość to sprawiła. Ten, który Jest, jest Światłością, Miłością, Mocą i Mądrością zstępuje, by rozjaśnić każdą ludzką ciemność! Każdą ciemność, którą Mu pokażę, do której się przyznam...Bóg rozjaśnia moje ciemności, łaskami płynącymi z sakramentów. Czy ja się na nie otwieram... czy korzystam?... Czy wierzę, że Bóg ma siłę rozjaśniania moich ciemności?...

            Jan- człowiek posłany przez Boga. Prorok, ten który rozpoznał i wskazywał na Zbawiciela, abyśmy my wierzyli...Czy ja umiem, jak Jan, rozpoznawać Boga obecnego w moim życiu? Czy ja na Niego wskazuje moim postępowaniem? Czy moje życie "mówi" o tym, że Bóg Jest i Jest Dobry?

           

 

            Jezu Światłości prawdziwa, Ty oświecasz, każdego(!) człowieka...Nie daj bym uciekała od Twego światła, ale ku Niemu i w Nim chodziła...Daj mi rozpoznawać Twoje przyjścia, ażebym gdy przyjdziesz, nie odesłała Cię z niczym jak betlejemscy gospodarze, szczelnie zamykając "drzwi mojego bezpiecznego ja".

            Jestem Panie Twoją własnością, pomóż mi przyjmować Cię w osobie, wydarzeniu, sytuacji, szczególnie tej mniej lubianej, niewygodnej, nieoczekiwanej...

            Tylko Twoje przyjęcie, Twoja łaska może i daje mi siłę, do bycia, do stawania się Twoim, by rodzić się z Ciebie i dla Ciebie, dla innych, by móc oglądać Twoją Chwałę już tu na ziemi, a kiedyś w wieczności...

Niedziela Świętej Rodziny

Liturgia słowa tutaj

 W najbliższą niedzielę mamy wspomnienie Świętej Rodziny. To piękny moment, by odnowić nasze spojrzenie na małżeństwo i rodzinę i popatrzeć na nią przez chwile oczami Boga. Jezus przyszedł na świat właśnie w rodzinie,  to jedna z największych wartości jaką posiada ludzkość, rodzina w której można doświadczyć siły przyjaźni. To jest wartość, za którą warto oddać życie, za którą można oddać wszystkie dobra tego świata. Bóg złożył w nasze serca siłę przyjaźni, szukanie przyjaciela, życia w przyjaźni. To tę wartość przypomni Chrystus w przykazaniu wzajemnej miłości.

Ks. Staniek w swoim komentarzu pisał, iż "Św. Augustyn uważa, że ta przyjaźń została złożona przez Boga w małżeństwie jak w szkatułce. Największa wartość małżeństwa to wartość przyjaźni. Polega ona na wzajemnej wierności, a jeśli ludzie wierzą, to również na wierności Bogu. Te dwie wierności, Bogu i wierność wzajemna, decydują o wartości tej przyjaźni."
 
Patrząc na świętą Rodzinę możemy prosić o taki dar dla nas. Byśmy Jego mocą umieli iść śladem św. Józefa i Maryi, być tak skoncentrowanymi na Jezusie, by Jego milośc zespalała nas i czyniła nas przyjaciółmi dla siebie nawzajem, we wspólnotach, w bliskich relacjach i szczególnie w rodzinach.

Strona Sióstr Pijarek. Wszelkie prawa zastrzeżone. 2013