Słowo Boże

29 niedziela zwykła 2017

«Oddajcie Bogu to, co należy do Boga» (Mt 22, 21) Wydawać by się mogło, że już dawno mamy za sobą czasy, w których ludzie wierzyli w istnienie wielu bogów, których panowanie ograniczało się do niewielkiego terenu i dotyczyło wyłącznie ich wyznawców. Przecież my wiemy, że Bóg jest jeden i że ma On władzę nad wszystkim i nad wszystkimi. Wiemy o tym. Jednak z jakiegoś powodu dzisiejsze czytania znów nam tę prawdę przypominają. „Ja jestem Pan, i nie ma innego. Poza Mną nie ma boga” (Iz 45, 5). Na potwierdzenie tych słów prorok Izajasz przytacza nam przykład Cyrusa, który choć Boga nie znał, stał się narzędziem w Jego ręku i przez jego działania wypełniła się wola Boga. Jakie znaczenie dla mnie mają dziś te słowa Pisma Świętego? Do czego Bóg mnie przez nie zaprasza? Każdy z nas musi znaleźć własne odpowiedzi. Wydaje się jednak, że dla wielu mogą mieć one wspólny mianownik – „Jawicie się jako źródło światła w świecie” (Flp 2, 15). Bez względu na to, kim jestem, co robię, gdzie mieszkam, z jakimi ludźmi się spotykam, jestem wezwany/wezwana, by w świecie, który często się gubi pośród różnych możliwości i perspektyw, stać się źródłem Bożego blasku. Przypominać o tym, co w życiu jest najważniejsze, co jedynie konieczne do tego, by człowiek był szczęśliwy. Będzie tak, wypełnię to powołanie, gdy sam/sama będę żyć stawiając Boga w centrum i gdy zawsze, przez moje czyny, wybory, słowa, pragnienia będę oddawać „Bogu to, co należy do Boga” (Mt 22, 21).

III niedziela października 2017

Przypowieść o zaproszonych na ucztę
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza
Jezus w przypowieściach mówił do arcykapłanów i starszych ludu: «Królestwo niebieskie podobne jest do króla, który wyprawił ucztę weselną swemu synowi. Posłał więc swoje sługi, żeby zaproszonych zwołali na ucztę, lecz ci nie chcieli przyjść.
Posłał jeszcze raz inne sługi z poleceniem: „Powiedzcie zaproszonym: Oto przygotowałem moją ucztę; woły i tuczne zwierzęta ubite i wszystko jest gotowe. Przyjdźcie na ucztę!” Lecz oni zlekceważyli to i odeszli: jeden na swoje pole, drugi do swego kupiectwa, a inni pochwycili jego sługi i znieważywszy, pozabijali.
Na to król uniósł się gniewem. Posłał swe wojska i kazał wytracić owych zabójców, a miasto ich spalić.
Wtedy rzekł swoim sługom: „Uczta weselna wprawdzie jest gotowa, lecz zaproszeni nie byli jej godni. Idźcie więc na rozstajne drogi i zaproście na ucztę wszystkich, których spotkacie”. Słudzy ci wyszli na drogi i sprowadzili wszystkich, których napotkali: złych i dobrych. I sala weselna zapełniła się biesiadnikami.
 
Przepiękne słowa ewangelii, w których słyszymy, że gospodarz zaprasza na ucztę.
Pan przygotował wspaniały i obfity stół. To stół Słowa Bożego  i stół chleba, które staje się Ciałem naszego Pana.
Często Bóg porównuje swoje działanie do przygotowania wspaniałej imprezy, gdzie radośnie nas karmi, dba o nas, obsługuje nas, daje nam wszystko a ostatecznie daje nam siebie samego. 
W tym dawaniu objawia się wielkie pragnienie Boga, aby przekazać nam też swoje życie, byśmy mieli Jego życie, Jego tchnienie. Daje nam życie wieczne. 

Czytaj więcej: III niedziela października 2017

Strona Sióstr Pijarek. Wszelkie prawa zastrzeżone. 2013